Trzymajcie się mocno, bo nadchodzi wyprawa, która połączy wielką historię, cesarski splendor i… prawdziwe czary na trawie! Jeśli myśleliście, że w polskiej turystyce widzieliście już wszystko, to ta majowa wycieczka wyprowadzi Was z błędu w najbardziej radosny sposób. Przygotujcie się na trzy dni pełne słońca, luksusu i opowieści, których nie znajdziecie w zwykłych podręcznikach.


DZIEŃ 1: Rycerska Przygoda i Królewski Odpoczynek (29 maja)
Naszą podróż zaczynamy z wysokiego „C”. Wjeżdżamy do Malborka, by stanąć oko w oko z największym ceglanym zamkiem świata. Poczujemy się jak na dworze Wielkiego Mistrza, spacerując krużgankami, które pamiętają szczęk zbroi i szept dyplomatów.
A po trudach zwiedzania? Przenosimy się do Elbląga, gdzie czeka na nas Hotel Młyn Aqua SPA. Wyobraźcie sobie tę kolację w stylowych wnętrzach starego młyna – to będzie wieczór pełen elegancji i zasłużonego relaksu przed wielkimi emocjami jutra!

DZIEŃ 2: Statkiem po Trawie?! Tak, to możliwe! (30 maja)
Sobota będzie dniem, o którym będziecie opowiadać wnukom przy niedzielnym obiedzie.
Kadyny: Zaczniemy od wizyty u… cesarza! Odwiedzimy folwark i wieś Wilhelma II Hohenzollerna. To miejsce ma w sobie niesamowity, pruski szyk – poczujemy się tam jak goście na królewskim dworze.
CUD ŚWIATA – Rejs po pochylniach: To jest ten moment! Wsiadamy na statek, ale zamiast tylko płynąć, nagle… wjeżdżamy na wózki i suniemy statkiem po soczystej, zielonej trawie! To jedyne takie miejsce w Polsce i unikat na skalę światową. Silniki mruczą, woda zostaje w tyle, a my „płyniemy” lądem. To techniczny majstersztyk, który trzeba zobaczyć, by weń uwierzyć!

DZIEŃ 3: Tajemnice Menonitów i Obiad u „Małego Holendra” (31 maja)
Niedzielę zaczniemy od spaceru po elbląskiej starówce, ale potem ruszymy w głąb magicznych Żuław – krainy wyrwanej morzu.
Żelichowo-Cyganek: To miejsce magiczne. Zobaczymy mosty zwodzone, domy podcieniowe i poznamy historię pracowitych Menonitów.
Niezwykłe spotkanie: Odwiedzimy cerkiew greckokatolicką w dawnym kościele pokrzyżackim, gdzie (ciekawostka!) spotkamy żonatego księdza – to będzie fascynująca lekcja różnorodności kulturowej.
Uczta dla podniebienia: Na wielki finał udamy się do Gospody Mały Holender. To nie jest zwykły obiad – to podróż kulinarna do czasów dawnych Żuław w autentycznym, zabytkowym domu.
Uwaga: Proszę zabrać ze sobą szerokie uśmiechy i… naładowane telefony, bo zdjęcia „statku na łące” podbiją Internet i serca Waszych bliskich!

Wyjazd o godzinie 7 rano – zatoka przy Zamku – Plac Żołnierza Polskiego 8